Dom generalny ojców Salwatorianów znajduje się w pałacu kardynała Cesi przy ulicy Conciliazione 51, tuż przy placu świętego Piotra. Od października i grudnia 1992 roku, trzy siostry Terezjanki rozpoczeły tu pracę, zajmując się kuchnią, refektarzem (stołówką) i pralnią. Były to siostry Michalina Cwalina, Serafina Jankowska  i Aniela Śniadowska. Przybyły do Rzymu na zaproszenie ojca Edwarda Wanata – ówczesnego przełożonego rzymskiej kurii generalnej Salwatorianów. Po blisko trzydziestu latach, siostry Terezjanki kontynuują tę pracę, ale już w czteroosobowym składzie. Naszą domową wspólnotę tworzą dziś siostry Felicja Radzewicz (przełożona domu), Damiana Kiliańska, Weronika Mróz i ja. Siostra Weronika zajmuje się pralnią i prasowania, a pozostałe siostry pracują w kuchni i w refektarzu. To ogólny podział, ponieważ w zależności od bieżących potrzeb pomagamy sobie wzajemnie we wszystkich domowych pracach.

Terezjanki z o. Edwardem Wanatem
Ojciec Edward Wanat z siostrami Anielą Śniadowską, Michaliną Cwaliną i Serafiną Jankowską przed bazyliką św. Piotra w Rzymie, 1992

Codziennie, w pięknej domowej kaplicy uczestniczymy we mszy świętej, odprawianej przez księży Salwatorianów w języku włoskim. Wspólnie odmawiamy laudację i wspólnie uczestniczymy w niedzielnych adoracjach Najświętszego Sakramentu oraz nieszporach. Rzym i ten dom to jest również szczególne miejsce, ponieważ w każdy czwartek możemy uczestniczyć we mszy świętej odprawianej w języku polskim przy grobie świętego Jana Pawła II.

Siostry Terezjanki w kaplicy kurii generalnej ojców Salwatorianów w Rzymie, 2019
Siostry Weronika Mróz, Goretti Rogowska, Felicja Radzewicz i Damiana Kiliańska z Tomaszem Domańskim, 2019

Dzień zaczynamy około godziny 5:30. Po porannej toalecie przychodzimy z siostrą Felicją do kuchni przygotowywać śniadanie. Siostra Felicja gotuje wodę oraz przygotowuje kawę i mleko. Ja natomiast rozstawiam w refektarzu ojców Salwatorianów masło, Nutellę, serki, jogurty, pieczywo i inne zaplanowane na dany dzień produkty spożywcze. Po przygotowaniu śniadania, około godziny 6:20 udajemy się do kaplicy na poranną modlitwę i chwilę skupienia. Codziennie o godzinie 7:30 uczestniczymy w porannej mszy świętej i zaraz mszy, około godziny 8:00 idziemy na śniadanie. Następnie sprzątamy i około godziny 9:00 możemy udać się do kaplicy na chwilę modlitewnej zadumy i wytchnienia w obecności Najświętszego Sakramentu.

Siostra Damiana Kiliańska w refektarzu domu generalnego ojców Salwatorianów w Rzymie, 2019

Około godziny 10:00-10:20 wracamy do kuchni i przygotowujemy składniki potrzebne do przyrządzenia obiadu. Niczego jeszcze nie gotujemy tylko czyścimy, obieramy, kroimy, segregujemy – tak, aby wszystko było gotowe do następnego etapu. Zabiera nam to około godziny. Menu na kolejne dni planujemy z wyprzedzeniem tak, aby można było zrobić odpowiednie zakupy, a także mieć możliwość przygotowania składników z dnia na dzień. Jeśli następnego dnia zaplanowana jest potrawa mięsna, to poprzedniego dnia wieczorem rozmrażamy mięso, przyprawiamy je i pozostawiamy na noc w lodówce.

Siostry Goretti Rogowska i Felicja Radzewicz w kuchni kurii generalnej ojców Salwatorianów w Rzymie, 2019

Obiad mamy zawsze o godzinie 13:00, więc już około godziny 12:30 zaczynamy gotować makaron i dodajemy sosy. Na pierwsze danie zawsze przygotowujemy makarony z sosem. Mamy tu we Włoszech rozmaite makarony i rozmaite sosy. Na drugie danie mogą być mięsa albo ryby – serwowane oczywiście w piątki. Obiad kończy się o godzinie 13:30. Ojcowie Salwatorianie są bardzo dobrze zorganizowani i punktualni. My – siostry Terezjanki – rozpoczynamy nasz obiad około godziny 13:10 po podaniu do stołu w refektarzu ojców Salwatorianów. W powszednie dni zapewniamy posiłki dla około 30 osób. Kończymy nasz obiad około godziny 13:40 i sprzątamy. Przed godziną 15:00 mamy czas wolny, który przeznaczamy na modlitwę, czytanie, adoracje albo relaks.

Siostry Goretti Rogowska, Felicja Radzewicz i Weronika Mróz w kuchni w domu generalnym ojców Salwatorianów w Rzymie, 2019

O godzinie 18:00 ponownie wracamy do kuchni i przygotowujemy kolację. Wieczorem podajemy najczęściej sałaty z rozmaitymi dodatkami. Kolacja kończy się około godziny 20:00. Sprzątamy i przygotowujemy produkty na następny dzień. Wszystkie swoje kuchenne zajęcia powierzam i konsultuję ze swoim szefem – świętym Józefem. Za zakończeniu prac idziemy na wieczorne modlitwy do kaplicy i około godziny 22:00 udajemy się na spoczynek.

SIostry Weronika Mróz i Damiana Kiliańska sprzątają po kolacji w domu ojców Salwatorianów w Rzymie, 2019
Siostry Goretti Rogowska, Felicja Radzewicz, Damiana Kiliańska i Weronika Mróz w swoim refektarzu w Rzymie, 2019